Cóż za szczęście,
cóż za strata.
Co ja począć mam?
Jestem blada.
myśli mi się różne kołują,
siedzą, męczą nad głową.
Co robić? Co robić pytam szczerze?
by nie stracić, by zyskać
i żyć w dobrej wierze?
Bóg, Boże dopomoże.
Czekać mi zostało,
i tak zrobię.
Mam nadzieję że
przeżyję to i się doczekam,
bo mózg już uchem mi wycieka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz