Czy jesteśmy sami?
Czy w oddali ktoś na nas czeka?
Czy ktoś wyciągnie rękę kiedy będzie
taka potrzeba?
Gdzie to wszystko jest?
Gdzie Utopia do której dążymy?
Stan szczęścia którego pragniemy?
Pogoń za celem którego nie ma?
Skąd mamy wiedzieć czy on naprawdę istnieje?
Nie mamy dowodu, ani nawet poszlaki.
Idziemy ślepo w przód. Dlaczego?
Bo nic innego nam nie pozostaje.
Zastanów się czytelniku.
Co się stanie jeśli się zatrzymasz?
Jeśli na chwilę opuścisz pogoń?
Nie zginiesz, żyć będziesz.
Lecz swego czasu już nie dogonisz.
Ci z którymi pędziłeś ramię w ramię
znikną z Twojego horyzontu.
Poznasz nowych, innych równie bystrych,
Jeżeli zdecydujesz się wrócić.
Jeśli nie,
Dopadnie Cię marazm, nostalgia,
przygnębienie.
Bo może sama pogoń, szczęściem się
zowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz