Myślami zawsze uciekam,
Tam gdzie jest miło i przyjemnie.
Nie chcę tu być gdy to się dzieje.
Wrzaski, piski, złe niesnaski.
Bo coś nie pasuje,
Bo coś się nie spodobało.
Śmieszne to i tragiczne.
Myślę w takich momentach o tak wielu
rzeczach.
Żeby się nie poddawać,
Żeby trzymać bacznie i mieć honor.
Moja logika jest naprawdę aż tak nie
zrozumiała?
To śmieszne wręcz komiczne.
Zatem myśląc o honorze czy trzymaniu
się,
Uciekam w odmęty umysłu.
W krainy nieistniejące.
Najpierw kolorowe życiem tętniące.
Później w mrok się zanurzam.
Coraz głębiej, głębiej i głębiej.
Aż łzy spływają po mych polikach.
Ktoś będzie pamiętał?
Ktoś zatęskni?
Nie wiem. Uciekam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz